Pragnienie wolności
Jeśli Grieg żyłby w dzisiejszych czasach, w kraju, który właśnie obchodził setną rocznicę niepodległości od Szwecji, w kraju, który zajmuje w świecie pozycję jakże inną od tej, jaką cieszył się pod koniec XIX wieku, jego pragnienia i muzyczne wizje byłyby zapewne zupełnie inne. Lecz w czasach Griega Norwegia była biednym krajem, pod wieloma względami podobnym do tych, które dziś pragną wyrwać się ze związków z innymi państwami. To właśnie owo pragnienie wolności dla Norwegii ukształtowało Griega jako kompozytora.
Grieg jako romantyk
Grieg uważał się za romantyka, za dziecko współczesnych mu czasów. Chociaż pod koniec XIX wieku zarówno Ibsen jak i Bjørnson zwrócili się w kierunku Realizmu, Grieg uważał, że odwrócenie się od Romantyzmu byłoby z jego strony słabością i tchórzostwem. Tak jak wszyscy romantycy, Grieg był mistykiem. Poszukiwał piękna – piękna natury i piękna prawdy. Opierając się na swym niemieckim, Schumanowskim wykształceniu oraz na wizji malowania muzyką obrazów norweskiej przyrody, odnalazł pasującą do niego paletę barw w ukrytej harmonii norweskiej muzyki ludowej. Muzyka ta była światem marzeń, w którym poszukiwał norweskiej tożsamości. Twierdził, że istnieje tajemniczy związek pomiędzy jego własnym sposobem wykorzystania harmonii a norweską tradycją pieśni ludowej. W mrocznej historii norweskich pieśni ludowych znalazł, „niby przypadkiem”, źródło nieodkrytych wcześniej możliwości. Dzięki temu Grieg mógł stworzyć zupełnie nową perspektywę harmoniczną, która przez długi okres pozostała unikalna dla całej muzyki europejskiej, i na której dzieła swe opierali zarówno Debussy jak i Bartôk.
Rola muzyki w społeczeństwie
Grieg był głęboko przekonany o ważnej roli muzyki w społeczeństwie. Kilkukrotnie dawał darmowe koncerty dla robotników i biedoty, z po jednym z nich napisał: „Dzisiejszy wieczór jest spełnieniem marzenia mej młodości, zgodnie z którym, tak jak w starożytnej Grecji, sztuka powinna docierać do wszystkich, właśnie dlatego … że pozwala na porozumiewanie się serc. […] Niech sztuka będzie własnością ludu!”. Grieg twierdził, że podział na klasę niższą i wyższą nie istnieje w sztuce, oraz że może ona dzięki temu pełnić w społeczeństwie rolę edukacyjną.
Choć Grieg pozostał wierny swym przekonaniom romantyka, był również zainteresowany nowoczesnymi osiągnięciami i bał się pozostania w tyle: „Nie powiedziałbym, że boję się Życia lub Śmierci, lecz jest coś, czego się boję: momentu, w którym zauważę, że się starzeję … że młodzi podejmują przygody, których celu nie pojmuję. Mówiąc krótko, boję się niemożności wyczucia prawdy i wielkości duchowego postępu, który dokonuje się wraz z naszym starzeniem sie. Dlatego też czuję instynktowną potrzebę poznania wszystkich odcieni duchowego świata, bardziej niż kiedykolwiek przedtem.”