Zdjęcie: Święta Lipka.Zdjęcie: Święta Lipka

Sanktuarium w Świętej Lipce po konserwacji

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2013 // Sanktuarium Maryjne w Świętej Lipce, nazywane perłą Warmii i Mazur lub Częstochową Północy odzyskało na nowo swój blask. Zrealizowany został projekt „Ginący Zabytek – ratowanie Sanktuarium w Świętej Lipce” ze środków funduszy norweskich.

Sanktuarium od lat popadało w ruinę. Dotychczasowe prace renowacyjno-remontowe nie przynosiły długotrwałych efektów. Dzięki środkom z funduszy norweskich udało się przeprowadzić kompleksową renowację obiektu, o wartości blisko 2,5 mln euro. Odrestaurowane zostały krużganki, malowidła, rzeźby i detale kamieniarskie, ołtarz główny wraz z posągami, prospekt organowy, organy, dach oraz witraże.

Fasada kościoła została przemalowana z żółtego na czerwono-różowy (konserwatorzy określają ten kolor jako jasną czerwień żelazową). Na froncie kościoła zachowały się liczne ślady oryginalnego koloru i były one w takim stanie, że konserwatorzy mogli odtworzyć pierwotny barokowy kolor. "Trzeba jednak było do tego przekonać gospodarzy miejsca, czyli jezuitów. Nie było to łatwe" - przyznała konserwator.

Oprócz naprawy frontowej ściany kościoła renowacji poddano także krużganki otaczające świątynię. Na konferencji prasowej podsumowującej prace konserwatorskie wspomniano, że malunki były w tak fatalnym stanie, że "przy mocnym wietrze można było brać miotłę, szufelkę i zbierać je z podłogi". W wielu miejscach konserwatorzy, by odnowić freski, najpierw musieli scalić je z podłożem.

We wnętrzu kościoła gruntownej konserwacji został poddany główny ołtarz i wyjątkowe nie tylko w Polsce, ale w całej Europie ruchome organy. Michał Klepacki, który konserwował instrument, powiedział, że jego kiepski stan był efektem m.in. wielkiej eksploatacji. W opłakanym stanie był m.in. miech, na którego naprawę zużyto ponad 50 m kw. baraniej skóry. Piszczałki organowe konserwowano w Niemczech. Odnowione zostały także wszystkie ruchome figurki na organach oraz ornamenty.

Konserwator Barbara Kulczyńska-Nowak, która restaurowała największy na Warmii i Mazurach ołtarz autorstwa Krzysztofa Peuckera z 1719 roku, powiedziała, że zmienione zostało przede wszystkim jego zwieńczenie tzw. Gloria. Przed renowacją była ona osłonięta płytą pilśniową pomalowaną farbami – teraz jest odsłonięta. Renowacji poddane zostały też okopcone przez lata świecami z ołtarza figury świętych oraz obrazy. "Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że pierwowzory obrazów w ołtarzu znajdują się w rzymskich świątyniach" - zaznaczyła Kulczyńska-Nowak.

Święta Lipka jest najbardziej znanym mazurskim sanktuarium. To także obiekt zaliczany do najwspanialszych okazów późnego baroku w Polsce. Legenda głosi, że skazany na śmierć mieszkaniec Reszla wystrugał nocą podobiznę Maryi i gdy piękną rzeźbę zobaczyli sędziowie zwolnili go. Skazaniec idąc pieszo do Reszla z więzienia w Kętrzynie, zgodnie z poleceniem Matki Bożej ustawił figurkę na lipie i odtąd zaczęły się dziać w tym miejscu nadprzyrodzone rzeczy, tak że w 1300 roku powstała na miejscu cudownej lipy pierwsza kaplica.
Według legendy opowiedzianej przez lokalnych przewodników, po hołdzie pruskim w 1525 roku protestanci spalili katolikom kaplicę i na jej miejscu ustawili szubienicę. To nie odstraszyło wiernych i w 1687 roku rozpoczęła się budowa kościoła, która trwała do 1693 roku. Potem dobudowano do niego klasztor jezuitów, a w 1708 r. zakończono budowę otaczających świątynię krużganków.

Więcej na temat sanktuarium znaleźć można na stronie http://www.swlipka.org.pl/


Bookmark and Share