Trwa realizacja projektu pt. Renowacja i adaptacja na cele kulturalne piwnic staromiejskich Warszawy na obszarze wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kamienna tablica z czasów Bieruta, stare biurka, szafy, zakurzone dekoracje i prześwitujące cegły - staromiejskie piwnice przypominają dziś rupieciarnię. Niebawem mają tętnić życiem, gromadzić młodych twórców i przypominać o kilkusetletniej historii stolicy. Norwegowie doświadczeni w adaptacji zabytkowych podziemi dzielili się swoimi pomysłami. Prezentowali zdjęcia z odrestaurowanej dzielnicy portowej w miasteczku Bergen.
„Część piwnic adaptowaliśmy na sklepy i winiarnie, inne są tylko do obejrzenia przez szybę” opowiadała Siri Myrvol z norweskiego Departamentu Ochrony Zabytków.
W podziemiach Staromiejskiego Domu Kultury przy ul. Brzozowej ma być sala wystawowa. „Może uda się też odsłonić mury obronne od strony Wisły i udostępnić albo chociaż pokazać przez szklaną posadzkę drugie piętro piwnic” mówił Artur Zbiegieni z Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków.
W podziemiach Stołecznego Centrum Edukacji Kulturalnej przy ul. Jezuickiej 4 znajdą się sale, gdzie będzie można urządzać koncerty, spektakle teatralne i konferencje. Adaptacja obejmie też piwnicę teatru Stara Prochoffnia i przylegającą do niego fosę, w której zaplanowano teatr letni.
Największy kompleks piwnic zostanie udostępniony w skupisku 11 kamienicna Rynku Starego Miasta, po stronie, gdzie znajduje się Muzeum Historyczne.
„Tym piwnicom chcemy przywrócić dawne funkcje kupieckie. Będą w nich sklepy, winiarnie stanowiące konkurencję dla zunifikowanych staromiejskich knajp” rozmarza się Zbiegieni. Podziemia zostaną wyposażone w stanowiska internetowe, w części planowane jest wytyczenie trasy turystycznej. Koszt adaptacji to 37 mln PLN, z czego 17 mln PLN będzie pochodziło z Norweskiego Mechanizmu Finansowego przeznaczonego m.in. na rewitalizację zabytków. Resztę da miasto. Finał prac przewidziano na 2012 roku.
Więcej o projekcie